|
|
Najlepsze oferty!
Humor!
Idzie Czerwony Kapturek sciezka, patrzy a z krzakow wystaje glowa Wilka.
- Wilku czemu masz takie wielkie oczy?
- Kurde nawet sie spokojnie wysr** nie mozna...
Jakas parka uprawia seks. W pewnym momencie rozlega sie dzwonek do
drzwi.
Kobieta krzyczy do faceta:
- Uciekaj, to moj maz!
Facet w poplochu ucieka na zyrandol.
Wchodzi maz i pyta sie kobiety:
- Dlaczego lezysz nago w lozku ?
Kobieta odpowiada:
- Aaa, wlasnie spalam..
Maz:
- A ten facet ?
Kobieta:
- A to malarz, przyszedl malowac sufit!
Maz:
- Tak, wlasnie widze. Jeszcze mu farba z pedzla kapie....
- Dokad tak pedzisz stary?
- Do domu, musze zrobic obiad.
- A co, zona chora?
- Nie, glodna
Dlaczego blondynka przeszla na druga strone ulicy?!?
Niewazne, ale co ona robila poza sypialnia.
- Jakie pani ma ladne zeby!
- To po mamie...
- I pasowaly?!
- Czym rozni sie rosyjska prostytutka od pizzy?
- Tym, ze pizze mozna zamowic bez grzybow.
- Co musi zrobic lysy, zeby podrapac sie po wlosach?
- Dziure w kieszeni.
- Tatusiu, daleko stad do Szwecji?
- Nie gadaj tyle, tylko wiosluj...
Sierotka Marysia idzie do lazienki wykapac sie. Krasnoludki chca ja
podgladac, jednak sa za male, aby dosiegnac dziurki od klucza.
Uradzily wiec, ze stana jeden na drugim, a ten ne gorze bedzie ja
podgladal i bedzie mowil pozostalym co widzi.
Gdy juz dosiegnal dziurki od klucza, mowi:
-Zdjela stanik!
-Zdjela stanik, zdjela stanik, zdjela stanik - powtarzaja szeptem
jeden drugiemu, az wiesc doszla do stojacego na dole.
-I co, i co, i co? - pytanie wraca do tego na gorze.
-Zdjela majtki!
-Zdjela majtki, zdjela majtki, zdjela majtki...
-I co, i co, i co?
-Nic, stoi.
-Mnie tez, mnie tez, mnie tez...
- Jak blondynka probuje zabic ptaka?
- Zrzucic go z balkonu :)))))
Opisy gg!
PKP-Policja Kraści Pozwala
...i BieGNe Po NieBie Do TWoiCh USt...
Bardzo często okazuje się, że szczęściem jest nie wiedzieć wszystkiego
Huj huja nigdy nie wychuja !!!
Konkurs: Kto pierwszy do mnie zagada wygrywa 1000 zł !!!!!!!
MALYSZ REAKTYWACJA
Kobieta bez mężczyzny nic nie znaczy...
I
na top myśli -to mnie niszczy, to co boli -niepokoi..
Kocham Cię Mój Słodziutki...Cudowny..."Śc!gAcZu"
Strefa gracza...!
Wiedza powszechna!
Francja. Gospodarka.
Francja. Gospodarka. Kraj wysoko rozwinięty, jedna z potęg gosp. świata. Od 1958 rozwój gosp. w integracji z krajami EWG. W 2005 wartość PKB wg parytetu siły nabywczej wyniosła 29,9 tys. dol. USA na 1 mieszk.; przeciętne tempo wzrostu gosp. ponad 3%; rezerwy złota wynoszą 82 mln uncji (4. miejsce w świecie), dewizowe ponad 25 mld dol. USA; struktura wytwarzania PKB: usługi 76,4%, przemysł i budownictwo 21,4%, rolnictwo 2,2%. Wyraźny podział kraju na część wschodnią uprzemysłowioną, bogatszą i gęściej zaludnioną z największą aglomeracją Paryża oraz część zachodnią (na zachód od linii HawrMarsylia) bardziej roln., uboższą i słabiej zaludnioną. Rola Regionu Paryskiego, najbogatszego, o koncentracji usług i przemysłu jest nadal dominująca, mimo polityki decentralizacji, która doprowadziła do powstania regionów o dużej samodzielności adm. i gospodarczej. W gospodarce występuje duża koncentracja produkcji i kapitału; największe przedsiębiorstwa są związan...Podział polityczny Europy
Europa. Podział polityczny Podział polityczny Europy Państwo lub terytorium Powierzchnia w tys. km2 Ludność w tys. (2005) Stolica lub ośrodek administracyjny Ustrój lub status polityczny Albania 28,7 3 087 Tirana republika Andora 0,5 68 Andora monarchia konstytucyjna Austria 83,9 8 164 Wiedeń republika związkowa Belgia 30,5 10 443 Bruksela monarchia konstytucyjna Białoruś 207,6 9 755 Mińsk republika Bośnia i Hercegowina 51,1 4 452 Sarajewo republika związkowa Bułgaria 111,0 7 506 Sofia republika Chorwacja 56,6 4 459 Zagrzeb republika Czarnogóra 13,8 623 Podgorica republika Czechy 78,9 10 230 Praga republika Dania 43,1 5 412 Kopenhaga monarchia konstytucyjna Estonia 45,2 1 345 Tallinn republika Finlandia 338,1 5 247 Helsinki republika Francja 551,5 60 620 Paryż republika Grecja 132,0 11 212 Ateny republika Hiszpania 506,0 43 435 Madryt monarchia konstytucyjna Holandia 41,5...
Encyklopedia!
KANARYJSKIE WYSPY Wyspy Kanaryjskie, Gran Canaria, Playa del Inglés
należący do Hiszpanii wulkaniczny archipelag wysp na O. Atlantyckim, 100 km na płn.-zach. od wybrzeży Afryki; pow. 7,3 tys. km2, 1,5 mln mieszk. (1991); obejmuje 7 większych wysp: Teneryfa (2,1 tys. km2), Fuerteventura (1,7 tys. km2), Gran Canaria (1,5 tys. km2), Lanzarote, La Palma, Gomera i Ferro oraz 6 małych bezludnych wysepek; pow. górzysta; czynne wulkany na wyspach: Teneryfa (Pico de Teide, 3718 m, licząc wysokość bezpośrednio od poziomu morza uważana za najwyższą, wolno stojącą, górę świata, rzuca też najdłuższy cień), La Palma i Lanzarote; klimat podzwrotnikowy morski; w naturalnej szacie roślinnej liczne endemity (m.in. dracena smocza); uprawa warzyw, drzew owocowych, bananów; hodowla owiec, kóz, bydła; przem. spożywczy, rafinacja ropy naftowej, rzemiosło artystyczne (hafciarstwo), rybołówstwo; region turystyczny o międzynarodowym znaczeniu (malownicze krajobrazy, łagodny klimat); gł. miasta i porty: Santa Cruz de Tenerife,...POSTMODERNIZM Postodernizm, klasztor Zmartwychwstańców, proj. D. Kozłowski, Kraków
Postmodertnizm, David Hockney, Bigger Splash, 1967
podobnie jak inne kierunki w kulturze Zachodu (np. oświecenie, romantyzm czy modernizm) terminem p. określa się wiele nurtów, myśli, idei, działań zakładając ich ideową i stylową wspólnotę, przy czym jej zakres jest przedmiotem sporów i dyskusji; związane są one gł. z tym, że znaczenie p. w dużym stopniu uzależnione jest od tego, co uzna się za modernizm (nowoczesność), którego p. ma być kontynuacją lub alternatywą; spory wokół p. pogłębia fakt, że zdaniem większości jego teoretyków (Lyotard, Rorty) jest to ruch w trakcie kształtowania się, stanowiący rzeczywistość kultury, w której wszyscy żyjemy. Sam termin p. ma bogatą historię; 1880 ang. malarz Chapman użył go w znaczeniu "bardziej nowoczesny"; hiszp. krytyk F. de Oniz posługiwał się nim dla określenia okresu 1905-14 w literaturze; 1938 Toynbee posłużył się nim dla opisu okresu historycznego, który zaczął się ...
Wielka literatura!
z włosów i przykręcił gaz pod zaczynającą się kotłować wodą.
- Nic bym nie mówił, gdyby to nie było tak cudacznie zamaskowane. Z tymi zbrodniami chyba przesadzasz, ale szwindel musi być. Rozumiem złoto, rozumiem antyki, ale po cholerę robić z tym takie sztuki? Dla kacyka...! I to nasze podobieństwo na pokaz! Śledził cię kto na tym spacerze?
Wszystko mi się w środku odwróciło do góry nogami. Śledził...! Nie, doprawdy, śledzeniem nie można tego nazwać... Przez chwilę nie wiedziałam, co mu odpowiedzieć, rzeczywistość pomieszała mi się z wyimaginowaną fikcją, fakty z przypuszczeniami, sama nie umiałam rozstrzygnąć, co tu należy do sprawy, a co wręcz przeciwnie. Nędzne szczątki trzeźwości umysłu ostrzegły mnie przed mieszaniem do tego blondyna...
- Z jednej strony ta głupawa maskarada, a z drugie faszerowane arcydzieła - mówił mąż ponuro. - Każde z tego oddzielnie to jeszcze nic, ale razem to dla mnie za dużo.
- Dla mnie też.
- Pięćdziesiąt patyków już władowałem w mieszkanie Za choler
żeby tak trafiał ślepym przypadkiem...!
- Na oko budzi pan zaufanie - powiedziałam z ponurym rozgoryczeniem. - A na ucho napełnia mnie pan niepokojem. Jeśli okaże się, że pan mnie oszukuje, dybie pan na moje życie i zdrowie, działa pan na moją szkodę...
- Dlaczego miałbym dybać na pani życie albo działać na pani szkodę? - spytał spokojnie po chwili, nie mogąc się doczekać ode mnie dalszego ciągu. - Czy jest coś, co nasuwa takie przypuszczenia?
- No pewnie, że jest! Robi pan niekiedy takie uwagi, jakby wiedział pan o mnie absolutnie wszystko, a poza tym...
- Możliwe, że wiem.
- Jak to...?
- Zaczęła pani coś mówić dalej, przepraszam, że przerwałem.
Na moment straciłam wątek.
- A poza tym - ciągnęłam, z wysiłkiem przypominając sobie, co chciałam wyjaśnić - te pańskie spacery tutaj są podejrzane. To nie jest najpiękniejsze miejsce świata. Po jakiego diabła marnuje pan tu ten swój bezcenny czas Mogę sobie wyobrazić, że pan mnie pilnuje, chce pan wydrzeć ze mnie moje tajemnice, czy
howa się kapturze".
Wtem znowu głowę z wolna podniósł Maciej stary
I zaczęły cokolwiek uciszać się gwary.
"Nie drwijcie - rzekł - z Robaka;
znam go, to ćwik klecha,
Ten robaczek większego od was zgryzł orzecha;
Raz go tylko widziałem, ledwiem okiem rzucił,
Poznałem, co za ptaszek; ksiądz oczy odwrócił,
Lękając się, żebym go nie zaczął spowiadać;
Ale to rzecz nie moja, wiele o tym gadać!
On tu nie przyjdzie, próżno wzywać Bernardyna.
Jeśli od niego wyszła ta cała nowina,
To kto wie, w jakim celu: bo to bies księżyna!
Jeśli prócz tej nowiny nic więcej nie wiecie,
Pan Tadeusz 286
Adam Mickiewicz
Więc po coście tu przyszli? i czego wy chcecie?"
"Wojny!" - krzyknęli. - "Jakiej?" - spytał. - Zawołali:
"Wojny z Moskalem! bić się! Hajże na Moskali!"
Prusak wciąż wołał, a głos coraz wyżej wznosił,
Aż posłuchanie częścią ukłonem wyprosił,
Częścią zdobył swą mową krzykliwą i cienką.
"I ja chcę bić się - wołał, tłukąc się w pierś ręką -
Choć kropidła nie noszę, drągiem od wi
|